Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

5 luty 2018

EW i Chuwdu nie zwalniają tempa

W najciekawszych meczach wygrały zespoły, które obecnie nadają ton rywalizacji. Zwycięstwa odniosły tak jak poprzednio, czyli oglądaliśmy Chuwdu, które męczyło się z rywalami oraz EW grające z polotem i niezwykłą skutecznością. 

Hity dla mistrza i lidera

Mistrzowie Siupakabrę mieli już na tacy. Prowadzili 4:1, a rywal przez pięć minut musiał grać w osłabieniu, po tym jak Marcin Daniel otrzymał czerwoną kartkę. Schody zaczęły się od momentu zdobycia gola przez Roberta Siejka. Napastnik Siupy trafił na 2:4. W 25. minucie brązowi medaliści niespodziewanie złapali kontakt po trafieniu Mateusza Bartkowiaka. Do zakończenia spotkania pozostała ponad minuta. Chuwdu otrzymało żółtą kartę i dopuściło się szóstego faulu, za który sędzia podyktował rzut karny przedłużony. Siupa prezentu nie wykorzystała. 50 sekund przed końcem zwycięstwo swojej ekipie uratował Jarosław Sałata, który wybronił uderzenie. Chuwdu dowiozło skromną wygraną do końca i mogło szykować się na kolejne spotkanie z SSL Grant. Rywale dzień wcześniej rywalizowali na turnieju, a zaledwie kilkanaście godzin później musieli przyjechać w to samo miejsce i zagrać o ligowe punkty. Pojedynek z Chuwdu rozpoczął się planowo dla mistrzów, którzy po dziewięciu minutach prowadzili 1:0. Gola zdobył Wojciech Tabiszewski. Chwilę później wyrównał Tadeusz Targoszyński i mecz zaczął się od nowa. SSL dowiózł remis do końca, a po zmianie stron musiał przejść do desperackiej defensywy. Chuwdu w pełni kontrolowało mecz i co rusz dochodziło do stuprocentowych sytuacji podbramkowych. Słupki, poprzeczki i bardzo dobrze dysponowany Robert Celuch między słupkami. W końcu się udało. Dość przypadkowo, ale co najważniejsze dla Chuwdu piłka wpadła do siatki. W 23. minucie mistrzów na prowadzenie wyprowadził Artur Adamski, który zdobył kluczową dla tego spotkania bramkę. RKS ostatecznie wygrał ten trudny bój 3:1 i zmniejszył stratę do EW do sześciu punktów. Pasy czekał jednak jeden mecz. Derbowy. Z OPL Team-em. 

OPL od początku sezonu spisuje się bardzo dobrze i należy do ścisłej czołówki elity. Nie udało się tego potwierdzić w niedzielne popołudnie. W pierwszym meczu OPL zmierzył się w derbach Winograd z EW. Zespołem, który wygrał poprzednie dziewięć meczów, a dodatkowo był podrażniony słabym, bo zakończonym na ćwierćfinale, występem podczas turnieju pamięci Powstania Wielkopolskiego. Pasy nie czekały na rozwój sytuacji i po dziesięciu minutach gry prowadziły 4:0! Zakończyło się na podwojeniu dorobku bramkowego i stracie dwóch goli. EW wygrało 8:2 i zachowało dziewięciopunktową przewagę nad wiceliderem, którym teraz jest najgroźniejszy rywal, czyli RKS Chuwdu. OPL Team podniósł się po porażce i pokonał po ofensywnym spotkaniu z Chłostą 10:6. Wynik spotkanie nie było zagrożony. OPL w pełni kontrolował przebieg meczu i wygrał zasłużenie, dzięki czemu awansował na czwarte miejsce. 

Pierwsze zwycięstwa mateco Grunwald i Volkswagena-Odlewnia

Tabela po porażkach Siupakabry i Chłosty podzieliła się na pół. Pierwsze pięć zespołów jest obecnie zaangażowanych w walkę o podium. Druga piątka musi skupić się na walce o utrzymanie. Niespodziewanie w tą rywalizację zamieszana jest Siupakabra, która oprócz porażki z Chuwdu uległa także, sensacyjnie, mateco Grunwald. Beniaminek zrewanżował się za porażkę w pierwszej rundzie i po kapitalnej końcówce wydarł premierowe trzy punkty. W 24. minucie był remis 3:3. Mateco za sprawą dwóch goli Sławomira Witczaka rzutem na taśmę zapewniło sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie. Czarno-czerwoni potrafili pokonać Siupakabrę, ale nie zdołali zdobyć choćby punktu w pojedynku z Volkswagenem-Odlewnia. W tym meczu oglądaliśmy wymianę ciosów. Mateco prowadził 1:0, by do przerwy przegrywać 1:2. Na początku drugiej części udało się odwrócić wynik o 180 stopni. Po dwudziestu minutach to Grunwald wygrywał 3:2. Volkswagen jednak drugi raz wyrównał, a w 25. minucie za sprawą Łukasza Kaczmarka wywalczył wygraną i cenne trzy punkty. Pierwsze w tym sezonie. Odlewnia nie osiadła na laurach i w drugim niedzielnym meczu wywalczyła kolejne cenne oczko. Tym razem zremisowała z SSL Grant 3:3. Po raz pierwszy w tym sezonie na WL Lidze pokazał się Hubert Tórz, który popisał się hattrickiem. Było to jednak za mało na beniaminka. Każdy gol snajpera Granta był poprzedzony trafieniami zawodników Volkswagena. 

Wyniki 7. kolejki 1. WL Ligi | 4 lutego 

mateco Grunwald – Siupakabra 5:3 (1:2)
9’ 16’ 25’ 26’ Sławomir Witczak, 15’ Daniel Skibiński –  9’ 19’ Jędrzej Strzódka, 5’ Marcin Daniel
1-2
Sławomir Witczak (mateco Grunwald)

mateco Grunwald – Volkswagen-Odlewnia 3:4 (1:2)
12’ Paweł Koprucki, 16’ Mariusz Mrozik, 20’ Sławomir Witczak – 13’ Jakub Chyży, 13’ Wojciech Król, 21’ Bartosz Król, 25’ Łukasz Kaczmarek
Damian Krypczyk (mateco Grunwald), Rafał Stolarski (Volkswagen-Odlewnia)
5-4
Łukasz Kaczmarek (Volkswagen-Odlewnia)

Siupakabra – RKS Chuwdu 3:4 (1:2)
6’ 25’ Mateusz Bartkowiak, 18’ Robert Siejek - 2’ 17’ Wojciech Tabiszewski, 4’ Michał Adamski, 18’ Tomasz Feldmann (samob.)
Michał Mirecki (RKS Chuwdu)
Marcin Daniel (Siupakabra)
3-6
Jarosław Sałata (RKS Chuwdu)

SSL Grant – Volkswagen-Odlewnia 3:3 (1:2)
2’ 14’ 21’ Hubert Tórz – 1’ Patryk Staberski, 13’ Łukasz Kaczmarek, 20’ Bartosz Król
4-6
Hubert Tórz (SSL Grant)

SSL Grant – RKS Chuwdu 1:3 (1:1)
10’ Tadeusz Targoszyński – 9’ Wojciech Tabiszewski, 23’ Artur Adamski, 24’ Bartosz Szpalik
Tadeusz Targoszyński (SSL Grant)
1-2
Artur Adamski (RKS Chuwdu) 

EW – OPL Team 8:2 (4:0)
2’ 10’ 17’ Marcin Antczak, 7’ 23’ Marcin Szulerowicz, 5’ Tomasz Smura, 22’ Jakub Pawlaczyk, 28’ Michał Dąbrowski
3-1
Marcin Antczak (EW)

OPL Team – Chłosta 10:6 (5:3)
11’ 12’ 25’ Ernest Maćkowiak, 3’ 4’ Bartłomiej Olejniczak, 9’ 17’ Przemysław Klemens, 15’ 21’ Sebastian Nawrot, 23’ Franciszek Klimczak – 12’ 24’ 26’ Robert Sobczak, 7’ Marek Woroch, 12’ Dominik Bednarek, 19’ Szymon Korczyk
0-2
Ernest Maćkowiak (OPL Team)

Pokaż wiadomości