Image video hosting by TinyPic
Image video hosting by TinyPic Image video hosting by TinyPic Image video hosting by TinyPic Image video hosting by TinyPic
Image video hosting by TinyPic
Image video hosting by TinyPic Image video hosting by TinyPic

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

19 październik 2018

ZMK wraca do gry o grupę mistrzowską

Dzięki trzem wygranym z rzędu ZMK wrócił do gry o najlepszą szóstkę drugiego frontu. WM i Everybody Winogrady nadal bez straty punktów. Pierwsze zwycięstwo w sezonie odnosi Green Speed Express. 

2. WL Liga: ZMK nadal w grze

Początek sezonu dla każdej z drużyn był inny. Ledy rozpoczęły od trzech wygranych po czym zacięły się i w dwóch następnych spotkaniach zdobyli jedno oczko. Spowodowało to spadek w tabeli. Na drugim biegunie po inauguracji był ZMK. Trzy mecze i jeden zdobyty punkt to było poniżej oczekiwań zespołu, który miał szybko włączyć się do gry o awans. Następnie przyszły dwie wygrane, ale jedna z nich została odniesiona w starciu z beniaminkiem, druga zaś po walkowerze. Czwartkowy pojedynek miał pokazać, w którym miejscu są obie drużyny. Mecz od początku był bardzo zacięty, a jego przebieg był identyczny jak występy obu zespołów na jesień. Znakomicie rozpoczęły Ledy. W 13 min Damian Woytyniak trafił na 1:0, a wynik trzy minuty później podwyższył Krzysztof Filas, który jeszcze w zeszłym sezonie strzelał dla Ślusarzy (obecnie … ZMK). Prowadzenie 2:0 utrzymało się do 19 min. Bramkę do szatni zdobył Artur Rybak dając nadzieje biało-czerwonym na zgarnięcie punktów w tym spotkaniu. Po zmianie stron ZMK ruszyło do ataków. Udało się szybko wyrównać. Po błędzie bramkarza w 27 min było już 2:2. Na kolejne gole trzeba było czekać do ostatnich pięciu minut potyczki. W 35 min prowadzenie ZMK dał Tomasz Gozdek. Stan gry wyrównał Filas, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Ledy grały jednak nerwowo i bardzo szybko doprowadzili do rzutów karnych przedłużonych. ZMK wykonało aż trzy. Pierwsze dwa obronił Dominik Juchacz, który odkupił winy za samobója. Ostatniego, wykonywanego w ostatniej sekundzie spotkania już nie. Gola na wagę zwycięstwa i trzeciej wygranej z rzędu strzelił Rybak. ZMK wygrał 4:3 i zrównał się punktami z LED Lighting Team. Obu zespołom do trzeciego miejsca brakują zaledwie dwa oczka. 

ZMK – LED Lighting Team 4:3 (1:2)
 19’ 40’ Artur Rybak, 27’ Dominik Juchacz (samob.), 35’ Tomasz Gozdek – 16’ 38’ Krzysztof Filas, 13’ Damian Woytyniak 
 Andrzej Krawczuk (LED Lighting Team)
 7-10
 Artur Rybak (ZMK)

3. WL Liga: WM wspiął się na drugie miejsce

Na trzecim froncie miało dojść do czterech pojedynków. Odbyły się trzy. Ostatni pomiędzy Everybody Winogrady i Lechitą.net nie doszedł do skutku. Lechitowcy w wyniku problemów kadrowych musieli oddać mecz walkowerem. Dzięki temu Winogradzianie pozostali niepokonani i na chwilę, bo decyzja o poddaniu meczu została podana przed startem kolejki, awansowali na drugie miejsce. Po kolejnych meczach osuwali się w dół ligowej stawki. Trafili na czwartą lokatę. Najpierw wyprzedził ich WM, który rozegrał słaby mecz przeciwko Pocztowym Krwinkom. Krwiodawcy prowadzili po golu Marcina Moskwy w 9 min 1:0 i mieli kilka okazji do podwyższenie wyniku. Byli jednak nieskuteczni, jak WM, który również kilkukrotnie mógł pokonać bramkarza Pocztowych. Żółto-czarnym udało się wyrównać w 18 min. Bramkę na 1:1 zdobył Piotr Delik. Po zmianie stron dał o sobie znać Norbert Kowalski, który w 27 i 32 min dwukrotnie dał prowadzenie swojej ekipie. Dwa trafienia kapitana WM-u rozdzielił Maciej Rykaczewski. W końcówce spotkania przewagę powiększył Marcin Rychter, a WM ostatecznie wygrał 5:3. Wygrana dała im awans na drugą lokatę, a żółto-czarni pozostali jedną z trzech drużyn z kompletem zwycięstw. 

W czołówce trzyma się Zielone DNA, które w ostatnich trzech spotkaniach trzykrotnie uznało wyższość rywali. Pomimo zdecydowanie większej liczby meczów niż bezpośredni rywale do końca będzie liczyć się w walce o awans. Duży krok beniaminek zrobił w czwartek pokonując Fresh Cargo. Do przerwy wesołych min jednak nie miał. Fresh Cargo dzięki hattrickowi Łukasza Sałaty w 11 min wygrywało 3:1! Na tym jednak moc strzelecka zawodników ubranych w czarne trykoty zakończyła się. W 13 min bramkę kontaktową zdobył Tomasz Pawlak, a 120 sekund później wyrównał Damian Orzechowski, który po raz drugi zapisał się w protokole sędziowskim. Nie było to jego ostatnie słowo. Po pół godzinie gry miał na koncie trzy gole, a jego drużyna wygrywała 4:3. W ostatnich fragmentach meczu bramkarza Fresh Cargo pokonał jeszcze Mateusz Kupś i Zielone DNA wygrało ważny pojedynek 6:3. 

Cztery miesiące na zwycięstwo czekał Green Speed Express. W dziewiątym jesiennym spotkaniu zasłużenie pokonał PWW Bandę 6:3 i wyprzedził rywala w tabeli. Zwycięstwo nie było zagrożone nawet przez moment. GSE prowadził po golu Michała Piaseckiego, który bramkarza przeciwnika pokonał już w 1 min. Ta sztuka udała mu się jeszcze dwa razy i mecz zakończył z hattrickiem. 

WM – Pocztowe Krwinki 5:3 (1:1)
 27’ 32’ Norbert Kowalski, 36’ 39’ Marcin Rychter, 18’ Piotr Delik – 9’ Marcin Moskwa, 28’ Maciej Rykaczewski, 40’ Wojciech Schoepe
 4-4
 Norbert Kowalski (WM)

PWW Banda – Green Speed Express 3:6 (1:3)
 8’ Daniel Ziętara (samob.), 21’ Damian Nowak, 35’ Mikołaj Różański – 1’ 4’ 29’ Michał Piasecki, 18’ 35’ Radosław Kowalski, 23’ Krzysztof Cobolewski
 4-8
 Michał Piasecki (Green Speed Express)

Zielone DNA – Fresh Cargo 6:3 (3:3)
 7’ 15’ 30’ Damian Orzechowski, 36’ 40’ Mateusz Kupś, 13’ Tomasz Pawlak – 3’ 4’ 11’ Łukasz Sałata 
 Sebastian Linke (Fresh Cargo)
 7-3
 Damian Orzechowski (Zielone DNA)

Everybody Winogrady – Lechita.net 5:0 (walkower)
 

Pokaż wiadomości